4.jpg

Ania i Robert mieli bardzo sprecyzowane marzenia odnośnie Ich zdjęć, a ja z największą przyjemnością starałam się je spełnić :)

Kasia i Paweł wpadli na świetny pomysł rozpoczęcia pleneru w hotelu Stalowa 52 w Warszawie - do tych niesamowitych wnętrz nie trzeba było mnie długo namawiać :)

Sesja narzeczeńska po ślubie - tylko z Nimi! :D

Uwielbiam Ich, naprawdę, to uczucie, kiedy dogadujesz się z kimś poznanym relatywnie niedawno, jakbyście znali się całe życie <3
I w dodatku dali się wyciągnąć do mojego ukochanego lasu pod Legionowem!

Wielbiciele kotów, wielbiciele sów, jak mogliśmy się nie dogadać w lot? :)

Park Skaryszewski z Warszawie to takie miejsce, w które można jeździć i jeździć i ciągle robić coś nowego. To dobrze, bo całe mrowie par ma do niego sentyment ;)

 Kasia i Paweł to typ pary, który bardzo lubię - konkretni, doskonale wiedzieli, czego chcą, a jednocześnie byli otwarci na wspólne szukanie pomysłów i rozwiązań :) 

Najpierw mogłam towarzyszyć Im w zapierającym dech dniu ślubu, teraz spełnili moje marzenie o sesji we wnętrzach Biblioteki Politechniki Warszawskiej. :)

Kto by pomyślał, że dopiero po 4 latach uwijania się przy ślubach do królewskich ogrodów w Wilanowie zawitam dopiero teraz? :)

Są takie śluby, o których się marzy, tylko się o tym nie wie - niesamowicie dopracowany dzień Nicol i Łukasza w stylistyce greenery oraz DIY niemal wycisnął mi z oczu łzy szczęścia, że mogę uwieczniać coś tak pięknego :)

W wiosennych burzach jest coś urzekającego i dzień ślubu Beaty i Artura tylko mnie w tym utwierdził :)