5.jpg

Na wskroś wspaniali i nietuzikowi - Ania i Kamil.

Wyluzowani, kreatywni i otwarci na szalone propozycje - z pewnością fakt, że znamy się z Anią od lat pozwolił nam na to, by złapać piękną magię miasta i kwitnących uczuć :)

Ich plener podzielony był na dwie części - króciutki w dniu ślubu w Ich ukochanym klubie herbacianym "NielubięPoniedziałków".

Część druga nastąpiła w poniedziałek - na krakowskim rynku, śladami Ich spacerów i wspólnych wieczorów spędzonych przy filiżance kawy we dwoje, lub z przyjaciółmi. Towarzysząc Im nie mogłam pozbyć się wrażenia, że to miasto jest po prostu Ich, a każda kamienica, każde drzwo na Plantach pochyla się nad tą piękną miłością :)Tyle ciepła, tyle radości rozjaśniało każdą chwilę tego chłodnego, październikowego dnia.

To dla mnie niesamowity zaszczyt, że wybraliście mnie do uwiecznienia najważniejszych chwil w Waszym wspólnym życiu.
Dziękuję.