5.jpg

Na ślub Kasi i Konrada udałam się znów do Gościńca Wiecha (spotkaliśmy się tam wcześniej, na stylizowanej, łowickiej sesji narzeczeńskiej) - miejsce niezwykle klimatyczne!

Pogoda rozpieszczała nas niesamowicie - majowe słońce przypiekało miło. Kasia w pięknej, żółtej sukni i wianku z konwaliami wyglądała zjawiskowo. Mała Marysia również błyszczała! Konrad w garniturze robił niemałe wrażenie. A to wszystko w niesamowitej atmosferze radości i bliskości, wśród rodziny i przyjaciół.
Jeden z tych ślubów, na którymk bez względu na to, czy to ceremonia czy wesele - wzruszałam się niepomiernie.
Dziękuję Wam! :)