1.jpg

Piękną pogodę tego lipcowego dnia były w stanie przyćmić tylko uśmiechy Angeliki i Tomka - przed Wami najbardziej roześmiana Para :)

Kolejny raz miałam ten zaszczyt i przyjemność towarzyszyć znajomym podczas ślubu - i wychodziłam z wesela z obolałą od uśmiechu twarzą. Tyle radości nie widziałam już dawno :)

Od przygotowań w domu Angeliki, gdzie wesoło uwijała się rodzina i dwie druhny przez przyjazd Tomka na motocyklu i emocjonalne błogosławieństwo bliskich po pieszą podróż do kościoła - atmosfera była niesłabnąco cudowna!

Czułość i radość w trakcie ślubu między tą Dwójką była namacalna przez cały czas, a Msza koncelebrowana przez znajomych księży dodawała tylko poczucia intymności oraz poczucia celebracji niezwykłego uczucia.

Niebieski ogórek zawiózł Młodą Parę i świadków do sali weselnej Binduga, a prowadzony był przez orszak motocyklistów! Na tym weselu też pierwszy raz spotkałam się z tak świetnymi rozwiązaniami, jak zadania dla gości ukryte pod talerzykami oraz dzielenie się chlebem ze wszystkimi weselnikami. Cała impreza była jednym wielkim pasmem radości i zabawy, wśród kolorowych świateł, śmiechów i kolejki to stołu z domowymi alkoholami (świeża nalewka truskawkowa - coś cudownego!)

Bez dalszego rozwodzenia się - zapraszam do obejrzenia reportażu! :)

 

Kościół: Parafia Józefa Robotnika w Wołominie

Sala: Sala Binduga (sala rybacka), Brok

Film: Andrzej Kocuba Production