4.jpg

Wielbiciele kotów, wielbiciele sów, jak mogliśmy się nie dogadać w lot? :)

To był całkiem szalony dzień! Piękna pogoda, przygotowania na pełnym luzie i miętolenie kota w mieszkaniu Kai i Kuby. Potem podróż do domu rodzinnego Kai, gdzie Mama uraczyła nas najlepszym ciastem owocowym na całym świecie :)
W pokoju playlista, jakby wyjęta z mojego komputera. Żarty, wygłupy, Kaja recytująca całe poematy z pamięci i ja zapatrzona w tą Jej niezwykłą, jakby grecką urodę :) Uśmiechy, sposób, w jaki Młodzi patrzyli na siebie sprawiały, że czułam się trochę nie na miejscu, trochę jakbym wchodziła z butami w najbardziej intymne sprawy, tym bardziej czułam wzruszenie, że zostałam w taką przestrzeń między nimi, w Ich rodzinach wpuszczona.

Potem wspólna droga do kościoła i to dziecięce szczęście Kai, że jedzie ogórkiem do ślubu - ładowałam się Ich energią cały dzień :)

Msza koncelebrowana przez związanych z Młodymi księży zyskała niezwykłego wymiaru - wewnętrznego spokoju i radości.

Potem szalona impreza weselna z pięknymi toastami, świetnymi zabawami  i duchem niespożytkowanej energii do tańców.

Wciąż uśmiecham się na samo wspomnienie i czuję głęboką wdzięczność, za tak wspaniały dzień w kalendarzu moich dni :) Mam nadzieję, że ta znajomość zostanie nam na lata.

 

Ślub: Parafia wojskowa pw. św. o. Rafała Kalinowskiego w Rembertowie
Sala: Hotel Mansor Ząbki
Film: Czarodzieje Wspomnień
Make-up i fryzura: Agnieszka Duś
Suknia: Juda i Pietkiewicz
Buty: La Marka
Garnitur: Cafardini
Muzyka: Panowie od muzyki
Obrączki: Inne Obrączki
Kwiaty: Złota Róża, Rembertów
Samochód: Auta z Pasją
Prezenty dla rodziców: podarujdrzewko.pl