3.jpg

Ola i Michał zabrali mnie nad Zegrze - sesję wykonaliśmy nad wodą, w pobliżu Ich sali weselnej. 

Dzień był dosyć ciepły, ale pochmurny - z niepokojem spoglądaliśmy na niebo, ale na szczęście deszcz nas nie dopadł. Za to pod koniec sesji, gdy zatrzymaliśmy się jeszcze na kilka ujęć w pobliskim lesie wyszło piękne, letnie słońce, tworząc trochę złotego blasku w koronach drzew.

Sesja narzeczeńska to zawsze fajny pomysł na pamiątkę dla Was i prezent dla najbliższych. To także okazja, byśmy poznali się lepiej i żebyście mogli oswoić się z moją obecnością i byciem na celowniku aparatu - swoboda, jaką Wam to daje w dniu ślubu jest niezastąpiona, zawsze to o jeden stres mniej, bo nie taki wilk straszny :)