3.jpg

Kolejna historia z cyklu: znamy się od lat, uwiecznijmy to z sercem :)

Monika i Tomek to taka para, z którą się spotyka, rozmawia i po prostu wie, że chce się dla nich pracować :)

Pogoda na plener nie rozpieściła nas aż tak, jak w dniu ślubu Marty i Krzyśka, ale dzielnie przemierzaliśmy Warszawę!

Ta szalona Para wymyśliła równie szalony wypad do Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu na sesję plenerową.

Przepiękny wrześniowy dzień zaowocował równie pięknym, uśmiechniętym i dopiętym ślubem Marty i Krzyśka :)

Ślub u Kasi i Jacka to jeden z tych, kiedy poznajemy się na tagach i przypadamy sobie do gustu - za to lubię targi najbardziej, że od razu możemy się poznać i dowiedzieć, czy nam iskrzy ;)

Maga i Mateusz dali się namówić na wycieczkę w jedno z moich ulubionych miejsc w okolicach Warszawy :)

Sierpniowy ślub Żanety i Maćka utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że deszcz w dniu ślubu naprawdę nie jest taki straszny, jak go malują.

Plenery w środku tygodnia sprzyjają spokojnej atmosferze i intymności, więc mały rzut oka na sesję Karoliny i Stepana.

Nigdy nie przestanę powtarzać, że uwiecznianie jednego z najważniejszych dni w życiu (zwłaszcza znajomych) to ogromny zaszczyt, a przy okazji też frajda :)