1.jpg

Ślub u Kasi i Jacka to jeden z tych, kiedy poznajemy się na tagach i przypadamy sobie do gustu - za to lubię targi najbardziej, że od razu możemy się poznać i dowiedzieć, czy nam iskrzy ;)

Maga i Mateusz dali się namówić na wycieczkę w jedno z moich ulubionych miejsc w okolicach Warszawy :)

Sierpniowy ślub Żanety i Maćka utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że deszcz w dniu ślubu naprawdę nie jest taki straszny, jak go malują.

Plenery w środku tygodnia sprzyjają spokojnej atmosferze i intymności, więc mały rzut oka na sesję Karoliny i Stepana.

Nigdy nie przestanę powtarzać, że uwiecznianie jednego z najważniejszych dni w życiu (zwłaszcza znajomych) to ogromny zaszczyt, a przy okazji też frajda :)

W swojej pracy najbardziej lubię 2 rzeczy - możliwość (a wręcz konieczność) ciągłego rozwoju oraz nowe wyzwania! Tym razem zupełnie nowym przeżyciem był dla mnie polsko-ukraiński ślub Karoliny i Stepana w kościele greko-katolickim. Czułam się, jak na pierwszym ślubnym zleceniu :)

Nie dość, że w domu Gosi czułam się całkowicie, jakbym była częścią rodziny, to jeszcze poczucie humoru Młodych oraz tak bliski mojemu sercu motyw folkowy wesela sprawiły, że czułam się zupełnie w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie :)

Cieżko opisać, jak wyróżniona się poczułam, gdy Magda napisała do mnie z pytaniem, kiedy mam wolne terminy, żeby ustalić dzień swojego ślubu :)

Piękną pogodę tego lipcowego dnia były w stanie przyćmić tylko uśmiechy Angeliki i Tomka - przed Wami najbardziej roześmiana Para :)

Humanistyczny ślub Dory i Andrzeja był bardzo życiowy - wzruszenia miesząły się z salwami śmiechu, słońce świeciło nam przez grube krople ulewnego deszczu.