5.jpg

Czy jest lepszy sposób, żeby się "sprawdzić w bojach", niż na sesji narzeczeńskiej?
Błyskawiczna, 10min sesja Uli i Bartka w ramach naszego spotkania ślubnego. Myślę, że było nam całkiem miło ;) A ślub już na początku września!

Zawsze, gdy patrzę na Nich - uśmiechy, spojrzenia, gesty - widzę po prostu czystą miłość.
Swoim optymizmem i ciepłem skradli mi serce i ciężko mi wyrazić, jak bardzo jestem wdzięczna za zaufanie, którym mnie obdarowali wybierając mnie na swojego fotografa :)

Roześmiani, czuli, w swoim cudownym kabriolecie mknęli do kościoła :)

Otoczeni kochającą rodziną i przyjaciółmi w tym jednym z najważniejszych dni promienieli szczęściem z dala. Czego chcieć więcej? :)

Ważny dzień dla małego Antosia i jego rodziny - Parafia Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Pruszkowie :)

Cudownie patrzeć, gdy znajomi realizują się w miłości :)
Miłości do swojego dziecka, do chustowania, do szycia - i kwitną! :)

Pozowana sesja zdjęciowa na rozpoczęcie niezapomnianego, ostatniego wieczoru panieńskiej wolności to dobry pomysł na prezent niespodziankę dla przyszłej Panny Młodej - pamiątka zostanie na długie lata! :) 

Piękny, dopracowany zimowy ślub.
Ewelina zupełnie, niczym Zimowa Królowa w delikatnie skrzącej sukni, niebiesko-białe akcenty dodawały mroźnej atmosfery, której aura niestety poskąpiła - kilka stopni na plusie i słońce na początku lutego! :)
Przecudowna, ciepła atmosfera, pełna spokoju i wesołości nie chciała mnie wypuścić ze swoich objęć. Dziękuję :)

Myślisz, że źle wychodzisz na zdjęciach? Chcesz mieć po prostu fajną pamiątkę, a może coś, co odzwierciedli Twoje zainteresowania i pasje?
Marcin zabrał mnie na niezapomnianą wycieczkę po Warszawie z kolejowym motywem, a oto wyniki naszego spotkania :)

Na wskroś wspaniali i nietuzikowi - Ania i Kamil.

Wyluzowani, kreatywni i otwarci na szalone propozycje - z pewnością fakt, że znamy się z Anią od lat pozwolił nam na to, by złapać piękną magię miasta i kwitnących uczuć :)

Kraków zawsze był dla mnie miastem miłości - wjeżdżając do niego zwalniam kroku, czuję niewyjaśniony spokój i radość. W końcu celebruję trwająca chwilę.
Piękna historia Ani i Kamila tylko utwierdza mnie w przekonaniu o magii tego miasta.