1.jpg

Mała herbaciarnia w centrum Wołomina.
To w niej Ala i Tomek byli na pierwszej randce. I na wielu następnych! Stąd też decyzja, by tam właśnie odbył się plener - z najbliższymi przyjaciółmi.
Mimo chłodnej i mokrej aury atmosfera była cieplutka :)

Młodzieńcza miłość jest najsłodsza :)
Radosny rozgardiasz w domu udzielił się także mnie. Z Alą pracowałam już przy sesji indywidualnej i wiedziałam, że można się po niej spodziewać jedynie uroku i taki też był cały ślub.

Przemiła i spokojna atmosfera w trakcie przygotowań.
Miłość, radość i duma wypełniające cały kościół.
No i huczna zabawa, na którą ciężko znaleźć słowa :)

Bardzo radosna i rozszalała godzina w warszawskim parku :)
Sesja z osobami, które zna się od lat jest zawsze wielką przyjemnością i przywilejem, ale także tremą. Dobrze, że Michał (który pasjami nie lubi zdjęć) zdołał się nieco przełamać :)

Dzień po ślubie - z holelu wyruszyliśmy prosto w trasę do odwarszawskiej Arkadii i Nieborowa.
Rekonstrukcje historyczne? Gwiezdne Wojny? Zwariowani świadkowie?
3 x tak :)

Jeden z najgorętszych dni tego lata. I piękny ślub w małym drewnianym kościółku.
Niesamowity klimat, radość i niespotykane wyluzowanie Państwa Młodych uczyniło ten dzień godnym zapamiętania dla wszystkich :)

Z początkiem sierpnia miałam niewątpliwą przyjemność i zaszczyt fotografować Magdę i małego Andrzeja. Niezwykle to radosne połączenie matki z synem.
Zdjęcia posłużą (poza wzbogaceniem rodzinnego albumu) do promocji działalności młodej Mamy, która jest doradcą noszenia dzieci w chustach i nosidłach - gorąco zapraszam wszystkie młode i oczekujące mamy do chustowania :)

To był szalony dzień z bardzo niepewną pogodą oraz długą (bo trwającą prawie 6h), ale satysfkacjinującą sesją - z motywem przewodnim zwiedzania zakątków Warszawy z zakochanymi ludźmi.
Zakochanymi w tym mieście, w starych kamienicach i nowoczesnych budowlach, w Japonii, swoim Polonezie, w rowerach, ale przede wszystkim w sobie.

To był wspaniały ślub!
Sala w Urzędzie pękała w szwach, Młodzi promienieli, wszystko było cudownie zaplanowane, emanujące szczęście grzało w policzki. Wesele do rana i tyle wspaniałych, nowych ludzi do poznania - w takie dni najmocniej kocham swoją pracę!

Grupa cudownych, roześmianych i pełnych energii dziewczyn w stylizacji pin up to jedna z najlepszych opcji towarzystwa na sobotni, szalony wieczór :)